Volvo Ocean Race 2011/12: Koniec etapu I

Zmagania załóg na wodzie w tegorocznym pierwszym etapie Volvo Ocean Race skończyły się we wtorek 29.11 bieżącego roku. W tym właśnie dniu jako ostatnia i jednocześnie trzecia na mecie ukończyła rejs załoga Groupama 4.

Zmagania jakie miały miejsce w drodze z Alicante (Hiszpania) do Cape Town (RPA) należały w tym etapie do jednych z najciekawszych. Z sześciu zespołów, które stanęły na starcie tylko połowa finiszowała. Po pierwszej dobie– czyli już 6 listopada– odpadły dwie załogi.

Abu Dhabi Ocean Racing uszkodziła maszt. Skipper Ian Walker podjął decyzję o powrocie do Alicante, gdzie dokonano stosownych napraw. W sercach zespołu ciągle wtedy tliła się nadzieja, że ukończą oni ten etap o własnych siłach zdobywając chociaż punkty za ostatnie miejsce. Niestety testy łodzi Volvo Open 70 po wyjściu z portu okazały się niezadowalające. Skipper zdecydował przerwać etap w Lizbonie by po przetransportowaniu jachtu na pokładzie kontenerowca dokonać odpowiednich modyfikacji w porcie rozpoczynającym kolejny etap– Kapsztadzie (RPA).

Drugim jachtem, który odpadł ze zmagań była łódź zespołu Team Sanya. Niestety skiper Mike Sanderson z oczywistych powodów– jakimi było uszkodzenie poszycia w części dziobowej– zdecydował się od razu na wycofanie z tego etapu. Rozpoczęła się walka z czasem. Tą jednostkę również załadowano na pokład kontenerowca zmierzającego do Kapsztadu. W tym czasie już na miejscu team techniczny zaczął wtedy przygotowania fragmentu nowego poszycia. Część przedniego kadłuba, gdy tylko cenny ładunek dotrze na miejsce, miała zostać wymieniona. Mike Sanderson powiedział wtedy, że nie boi się o strukturę i wytrzymałość nowego dziobu. Boi się, że może im zabraknąć czasu.

W siedemnastym dniu po opuszczeniu portu Alicante w Hiszpani skiper Ken Read podał, że maszt łodzi zespołu PUMA Ocean Racing powered by BERG został uszkodzony. Po około 24 kolejnych godzinach zespół podejmuje decyzję o wycofaniu się z etapu pierwszego. Jacht Mar Mostro kieruje się do brzegów wyspy Tristan da Cunha. W tym samym czasie z Kapsztadu wypływa statek, płynący im na spotkanie w celu jak najszybszego dostarczenia zespołu do Cape Town. Pomimo, iż jacht płynął na tymczasowym prowizorycznym żaglu musiał używać silnika aby zaoszczędzić czas. Załoga została zmuszona do przycumowania na oceanie do kontenerowca, z którego dostała cenne paliwo. Dzięki temu ich podróż do brzegów bezpiecznej przystani odbyła się już bez większych problemów.

Na placu boju pozostały trzy ekipy. Team Telefónica, która wyszła na prowadzenie wraz ze znajdującym się na drugim miejscu zespołem CAMPER with Emirates Team New Zealand rozpoczęli zmagania o pobicie nowego rekordu przepłynięcia największej odległości w czasie 24 godzin. Rekordu nie udało się pobić. Jednakże sprzyjające wiatry pozwoliły zespołowi pod przewodnictwem skippera Ikera Martineza zdobyć podium w Cape Town po niecałych 22 dniach i przepłynięciu ponad 6500 mil morskich. Z zajęciem drugiego podium jacht CAMPER nie miał już problemów. Dotarł w niecałe 17 godzin za liderem do mety. W tym czasie z uwagi na błędnie podjęte decyzje przez skipera Francka Cammasa zespół Groupama 4 trafia na obszary niskiego ciśnienia. Powoduje to, że docierają oni do Cape Town w trzecią dobę po prowadzących.

W chwili obecnej wszystkie zespoły szykują się do zmagań portowych, które odbędą się już 10 grudnia. Dzień później– w niedzielę 11 grudnia większość oczu będzie skierowana na start drugiego etapu z Cape Town do Abu Dhabi.

Wyniki po zakończeniu I etapu:
Miejsce – Zespół – Ilość wszystkich punktów

1 – Team Telefónica – 31
2 – CAMPER with Emirates Team NZ – 29
3 – Groupama Sailing Team – 22
4 – Abu Dhabi Ocean Racing – 6
5 – PUMA Ocean Racing by BERG – 5
6 – Team Sanya – 3

Autor: Klaudiusz Słowikowski

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje, Volvo Ocean Race 2011-12. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.